Noc muzeów 2015

Godziny wieczorne 16. maja 2015 w nowej siedzibie Muzeum Nadwiślańskiego w Kazimierzu Dolnym obfitowały w atrakcje złotnicze. Członkowie Stowarzyszenia Twórców Form Złotniczych dzielili się z publicznością wiedzą i umiejętnościami warsztatu. Dziękujemy organizatorom za zaproszenie.

Piotr Szambelan (shapesmaker.com) pokazywał możliwości wykorzystania najnowszych technologii druku 3D do przygotowywania modeli z tworzyw termoplastycznych, które potem mogą posłużyć do odlewania precyzyjnych elementów z metali szlachetnych. Zwiedzający korzystali z inspiracji formami roślinnymi do tworzenia własnych kompozycji przestrzennych wykonywanych specjalnym pisakiem, którym daje się „rysować” w trzech wymiarach.

Rafał Szambelan (https://rafalszambelan.blogspot.com) pokazywał sposoby przygotowywania tradycyjnych woskowych modeli używanych w złotniczej technice wosku traconego i opowiadał jak przebiega proces technologiczny w tej technice. Iwona Tamborska (https://www.facebook.com/rekamistworzone) wprowadzała zwiedzających w tajniki technologii glinek metalicznych (Metal Clay). Pokaz Roberta Szklarskiego (wytwornia.antidotum.pl) dotyczył technik repusu w blasze. Paweł Podbielski – Kowalski odlewał reliefowe ozdoby ze srebra w formie wykonanej z ossa sepiae i pokazywał jak działa złotnicze „furkadełko”.

Serdecznie zapraszamy entuzjastów/tki szlachetnych kruszców na nasze warsztaty, gdzie będzie można samemu, pod okiem instruktorów, wykonać technikami złotniczymi własne metalowe przedmioty. Zgłoszenia i zapisy przez kontakt e-mail: nadobre@op.pl

Więcej zdjęć z Nocy Muzeów 2015 na:
http://www.kazimierzdolny.pl/photo.php?gal_v2=2&f=1760279&la=1&p=15&lid=

Po Dobrych Warsztatach…

Wszystko, co dobre, się kończy – tegoroczna edycja Dobrych Warsztatów nie jest wyjątkiem. Zapraszamy do lektury krótkiego sprawozdania, do miłych wspomnień przez resztę roku oraz… na kolejną edycję następnego lata!

Dzięki artystom z Artemisji warsztat ceramiczny działał pełną parą już od pierwszej nocy. Sielska atmosfera gospodarstwa na Dąbrówce nie uśpiła ani zmysłu artystycznego, ani zapału uczestników. Wśród marzycielskich łąk, w rozkosznym słońcu, pomimo pawich krzyków, strusich nawoływań i miauczenia Perełki, wszystkie ręce były przy pracy (no, prawie wszystkie). W krótkim czasie powstało kilkadziesiąt prac ceramicznych, w tym nie tylko naczynia z różnego rodzaju zdobieniami, ale nawet gliniane muchy, ryby i hipopotamy. Część z nich wypaliliśmy na miejscu w przenośnym piecu. Odbył się też wypał techniką raku prac wykonanych wcześniej.

Tymczasem ekipa budowlana rozpoczęła pobyt od wizji lokalnej w jednej z tradycyjnych suszarni tytoniu w Chodliku, wykonanej z kamienia wapiennego oraz gliny. Tę samą technikę zastosowaliśmy na Żmijowiskach do wypełnienia dwóch pierwszych pól naszej szachulcowej ścianki (oczywiście najpierw musieliśmy postawić jej drewniany szkielet). W kolejne dni zapełnialiśmy kolejne pola innymi rodzajami wypełnienia: cordwood (pieńkami drewnianymi) oraz gliną ze słomą narzucaną na wiklinową plecionkę. Inna ściana pokryła się zaś glinianym tynkiem. Wykorzystywaliśmy przy tym zaprawę z surowej ziemi, pozyskanej lokalnie i wprost z natury . Uczestnikom warsztatów liczy się oczywiście na plus, że wzięli w pozyskiwaniu materiałów czynny udział, obsługując łopaty i taczki. Mamy nadzieję, że ściana będzie stać długo i będzie elementem pokazowym podczas kolejnych warsztatów.


Druga połowa pleneru toczyła się już w innym rytmie – i to dosłownie. W ruch poszły bębny, gwizdki i butelki. W warsztacie ceramicznym oprócz różnorakich naczyń dekoracyjnych powstały także naczynia muzyczne, czyli udu. Pod kierunkiem doświadczonego perkusisty wszystkie ich odgłosy ułożyły się w muzykę ziemi. Parę wieczorów prób i uczestnicy warsztatów odegrali prawdziwy koncert.

Jednocześnie sytuacja na Żmijowiskach stała się bardziej powikłana. Konkretnie, wzięliśmy na warsztat wiklinowe witki. Powstały z nich dwa nadzwyczaj eleganckie abażury oraz trzy i pół rzeźby ogrodowej. Wszystko to jednak przeplatało się bardzo z graniem na instrumentach, oglądaniem filmów, zrywaniem wiśni w zaprzyjaźnionym sadzie oraz kolejną wycieczką badawczą. Tym razem pojechaliśmy do miejscowości Kazimierzów i Niedźwiada tropić tradycyjne suszarnie tytoniu, które znikają z krajobrazu Powiśla Lubelskiego wraz z uprawami tej rośliny, .

Facebook album:
https://www.facebook.com/fundacjanadobre/media_set?set=a.10200930835972321.1073741838.1208325557&type=3

Warsztaty zamknęliśmy z poczuciem usłonecznienia, oderwania od codzienności oraz twórczego spełnienia. Dziękujemy wszystkim uczestnikom!